
Lekarze ujawnili wyniki autopsji sióstr, które zmarły podczas wakacji na afrykańskiej wyspie. W raporcie zaznaczono, że powodem śmierci 37-letniej Annie Korkki i 42-letniej Robin Korkki był płyn znajdujący się w ich płucach, który spowodował poważny obrzęk. Koroner nie znalazł na ciałach kobiet urazów zewnętrznych, świadczących o działaniach osób trzecich. W dalszym ciągu nie ma wyników badań toksykologicznych. Siostry wybrały się na wakacje na Szeszele, jak zaznaczył ich brat Chris często razem podróżowały, odwiedzając najpiękniejsze zakątki świata. Lubiły wyzwania – dodał. Robin Korkki mieszkała w Chicago, pracowała na giełdzie a jej młodsza siostra Annie mieszkała w Denver. Rodzina planuje sprowadzić ciała kobiet do Stanów Zjednoczonych, w czym pomaga im amerykańska placówka dyplomatyczna. Z kolei lekarz Northwestern University w Evanston zaznaczył, że woda w płucach może być efektem długotrwałego nurkowania lub przebywania w wodzie, może pojawić się też po podaniu pewnych środków medycznych lub podczas doznania urazu fizycznego. Śmierć Amerykanek budzi więc wiele wątpliwości.