Header

„Punkt siedzenia” – felieton Krzysztofa Piaseckiego

Dziś chciałbym poświęcić kilka chwil siedzeniu . Nie chodzi mi o tak nazywaną część ciała tylko o czynność.

To bardzo ważna czynność . Dużo ważniejsza niż chodzenie czy stanie. No może jeszcze leżenie budzi podobne emocje . Ale mówi się przecież „punkt widzenia zależy od punktu siedzenia a nie leżenia „

Mówi się: „wiedzą sąsiedzi gdzie kto siedzi „ A sąd ? W sądzie trzeba nawet wstać by usłyszeć ile się będzie siedziało . Sąd to dziwne miejsce . Oskarżony bywa skuty , ale łańcuch na szyi ma sędzia. Oskarżony stoi , sędzia siedzi a ten mówi „ wysoki sądzie” .
Wyjdźmy z sądu przejdźmy do sejmu .Mamy nowy sejm . Pierwszy raz po wojnie w sejmie nie ma lewicy . I pojawił się problem . A wraz z nim awantura . Wszyscy chcą siedzieć po prawej stronie . Niektórzy zgadzają się na środek , ale nikt się nie zgadza na lewą stronę . Przypomina mi się stara anegdota o Wąchocku .

Dlaczego w Wąchocku autobusy są szersze niż dłuższe? .Bo wszyscy chcą siedzieć przy kierowcy . Dlaczego wszyscy chcą siedzieć przy kierowcy nie wiadomo . Jeśli chodzi o sejm to by nawet było logiczne . Jeśli uznać ,że kierowcą naszego autobusu jest rząd to sejm musi siedzieć koło kierowcy .

A gdzie jesteśmy my ? Doświadczenie wskazuje na to ,że my ,którzy byliśmy pożądanym elektoratem będziemy już teraz zwykłym narodem . Ale może nam się uda czasem skontrolować bilety .

Zacząłem się jednak zastanawiać czy można skonstruować taką salę , która ma tylko stronę prawą ?Jedyne wyjście to część posłów posadzić tyłem lub zastosować lustra . W lustrze ich lewa ręka będzie prawą ich tył będzie przodem a przód tyłem . To się nazywa gabinet luster .

Ogólnie wesołe miasteczko . I wygląda na to ,że taki będzie nasz nowy sejm .

 Pozdrawia Krzysztof Piasecki z Krakowa

1