Header

Piekielna podróż autobusem z Detroit do Chicago

To była wyjątkowo gorąca podróż..i to dosłownie. Pasażerowie Megabus z Detroit do Chicago wsiadając do dwupoziomowego autokaru zostali poinformowani, że są małe problemy z klimatyzacją. Okazało się, że awaria była znacznie poważniejsza i przez 5.5 godziny jazdy w autobusie było gorąco jak w saunie. Sytuacja była tym bardziej niebezpieczna, że już wczoraj termometry wskazywały prawie 90 stopni F. „To było straszne! Mieliśmy wrażenie, że z wentylacji zamiast zimnego płynęło na nas ciepłe powietrze” – powiedziała jedna z pasażerek, studentka Samantha Burko. Po tym jak autobus dotarł do Chicago, kilku pasażerów straciło przytomność, konieczna była interwencja służb medycznych. Na miejscu pojawiły się karetki pogotowia. Przedstawiciel firmy Megabus potwierdził, że autokar miał problemy techniczne. Pasażerowie otrzymają zwrot kosztów za bilety.

Chcesz wiedzieć Pierwszy? TAK! Nie
1