W sobotę zgodnie z zapowiedzią synoptyków w Chicago padał śnieg. Zabrakło jednak prawie 2 cali by pobity został rekord kwietniowych opadów. Przeciętnie w rejonie metropolii spadły 4 cale śniegu. Na stacji pomiarowej O’Hare biała pokrywa wyniosła 2.5 cala więcej bo 4 cale w pobliskim Schaumburgu a prawie 5 cali w Hoffman Estates. Jednak najwięcej śniegu bo 6 cali spadło w St. Charles w powiecie Kane. W sobotę doszło do wielu wypadków. Na autostrady wyjechały solarki choć sezon zimowy już dawno się skończył. Pogoda była też powodem odwołania w sobotę 700 lotów z chicagowskich lotnisk a wczoraj 100. A w tym tygodniu do czwartku synoptycy zapowiadają opady deszczu.
Zobacz także
Close
-
Uwaga na kojoty zombie1 września, 2017