Władze federalne dopiero teraz potwierdzają, że atak hakerów powiązanych z Iranem na system wodociągowy był znacznie większy

Najpoważniejszy w historii USA cyberatak na miejskie systemy wodociągowe, który rozpoczął się miesiąc temu, okazał się groźniejszy, niż początkowo informowali przedstawiciele władz federalnych. Jego celem padło znacznie więcej systemów w całym kraju, niż ujawniły to organy ścigania.

 

Od momentu rozpoczęcia incydentu 26 lipca i przez kolejne tygodnie federalne organy ścigania podawały, że cyberatak objął około 30 systemów wodociągowych w Minnesocie i paru innych stanach, a wszelkie poszlaki wskazywały na hakerów powiązanych z irańskim rządem. Obecnie amerykańska agencja ds. cyberbezpieczeństwa CISA przyznaje, że w rzeczywistości celem ataków padło ponad 100 dostawców wody w 12 stanach. Pierwsza fala włamań do systemów komputerowych miała miejsce na przedmieściach Minneapolis miesiąc temu. FBI oraz amerykańskie agencje rządowe monitorujące cyberataki i prowadzące w ich sprawie dochodzenia informowały wówczas, że ataki dotknęły również kilku innych, rozproszonych dostawców wody w innych stanach. Uzyskano dostęp do komercyjnych sterowników PLC i je przejęto. Urządzenia te odpowiadają za regulację zaworów, przepływ wody oraz procesy uzdatniania chemicznego. Według władz USA charakter tych cyberataków był zgodny z wcześniejszymi działaniami wymierzonymi w infrastrukturę, za którymi stało państwo irańskie. Obecnie CISA – główna amerykańska agencja odpowiedzialna za cyberobronę – informuje, że atak miał znacznie szerszy zasięg. W najnowszym komunikacie rządowym stwierdzono: „W lipcu 2026 roku agencja CISA odnotowała złośliwe działania w cyberprzestrzeni wymierzone w ponad 100 systemów dostępnych z poziomu Internetu w sektorze gospodarki wodno-ściekowej (WWS); ataki te były przeprowadzane głównie za pośrednictwem sterowników programowalnych (PLC) podłączonych bezpośrednio do modemów komórkowych”. Ekspertka ds. cyberbezpieczeństwa, Lesley Carhart stwierdziła, że wykrywanie incydentów i zagrożeń w cyberprzestrzeni jest dla małych przedsiębiorstw wodociągowych nieosiągalne ze względu na cięcia finansowe i ograniczone budżety. „Niestety, wiele z nich przez długi czas nie było świadomych zaistniałej sytuacji” – zaznaczyła. Ponad sto systemów wodociągowych objętych atakami znajduje się w paru stanach rozciągających się od jednego wybrzeża do drugiego, w tym w Wisconsin, Michigan i Minnesocie. Federalni śledczy zajmujący się cyberbezpieczeństwem nie uwzględnili Illinois na liście dwunastu stanów, w których doszło do ataków na lokalne systemy wodociągowe. Warto zaznaczyć jednak, że w Illinois nie ma przepisów zobowiązujących te systemy do informowania organów ścigania lub opinii publicznej o przypadkach włamań komputerowych.