Header

W ciągu minionego roku w Chicago doszło do ponad 130 tysięcy wypadków hit-and-run

W Chicago wzrosła liczba wypadków hit-and-run. Kierowcy nie zatrzymują się na miejscu wypadku po potrąceniu człowieka. Wiele z tych zdarzeń kończy się poważnymi obrażeniami a nawet śmiercią. Lokalna stacja telewizyjna NBC 5 przeanalizowała dane od 1 listopada 2017 do 31 października 2021. Na 439 688 wypadków aż 130 536 uznano za hit-and-run. W ciągu ostatnich 12 miesięcy odnotowano ich 36 305 co oznacza, że dziennie dochodzi do blisko 100 tego typu wypadków. To o 18.3 proc więcej niż przed rokiem. W czerwcu tego roku potwierdzono rekordową liczbę wypadków po spowodowaniu których kierowcy uciekli z miejsca zdarzenia bo 3 565. Z danych wynika, że w ciągu minionego roku w wypadkach hit-and-run w Chicago zginęło 40 osób a w 2020 w tym samym okresie było 20 ofiar śmiertelnych. W tym roku rannych w tych wypadkach zostało 515 osób a rok wcześnie 417. Najwięcej ofiar śmiertelnych hit-and-run potwierdzono w grudniu 2020 i w sierpniu 2021 kiedy to zginęło 6 osób. Z kolei najwięcej rannych w takich wypadkach było w lipcu tego roku kiedy to obrażenia odniosło 69 osób. Wzrost wypadków hit-and-run może się wiązać z dużą liczbą kradzieży samochodów tzw. carjackings oraz ogólnym wzrostem przestępczości w Chicago. Zgodnie z prawem Illinois za spowodowanie wypadku ze skutkiem śmiertelnym i ucieczkę z jego miejsca grozi do 15 lat więzienia i 25 tysięcy dolarów grzywny. Za wypadek hit-and-run w którym doszło do spowodowania obrażeń u poszkodowanego grozi do 7 lat więzienia i 25 tysięcy dolarów grzywny. Z kolei w przypadku doprowadzenia do uszkodzenia mienia sprawcy wypadku może grozić do 3 lat więzienia i 25 tysięcy dolarów grzywny.

1