Przewlekłe choroby i wiek przyczyniły się do śmierci biełuch w chicagowskim oceanarium. Tak wynika ze wstępnych wyników badań

Chicagowskie oceanarium Shedd opublikowało w piątek wstępne wyniki badań medycznych dotyczących śmierci trzech biełuch. Dwie z nich zmarły po przeniesieniu do Chicago z zamkniętego parku Marineland w Niagara Falls w kanadyjskiej prowincji Ontario.

 

Wyniki przedstawione przez akwarium Shedd pochodzą z sekcji zwłok przeprowadzonej w celu ustalenia przyczyn śmierci uratowanych biełuch –Peekachu i Rain – oraz długoletniego mieszkańca Shedd, Beethovena. „Weterynarze z oceanarium Shedd, we współpracy z zewnętrznymi patologami weterynaryjnymi i akademickimi specjalistami klinicznymi, zidentyfikowali u Peekachu i Rain poważną, przewlekłą chorobę układu pokarmowego, a u Beethovena zmiany zdrowotne związane z wiekiem” – poinformowało Shedd w obszernym oświadczeniu. Dodano w nim, że dochodzenie może nie doprowadzić do ustalenia jednej ostatecznej przyczyny śmierci oraz że Shedd nie znalazło żadnych dowodów na wspólną chorobę zakaźną ani wspólny czynnik środowiskowy łączący wszystkie trzy zgony. Zgodnie z oświadczeniem, badanie mikroskopowe wykazało u 23-letniego Peekachu i 20-letniego Rain przewlekłą chorobę zapalną układu pokarmowego. „Stwierdzono, że stan zapalny u Peekachu był znaczny, a u Raina – ciężki” – czytamy w komunikacie. Beethoven przebywał w Shedd od wielu lat, a do jego zgonu przyczynił się wiek. „34-letni Beethoven wykazywał szereg zmian zdrowotnych związanych ze starzeniem się, w tym zmiany mające wpływ na jego układ sercowo-naczyniowy” – podało oceanarium. Przymnijmy, że park w Niagara Falls w prowincji Ontario został zamknięty w 2024 roku po śmierci właścicieli, ale nadal pozostawał w posiadaniu biełuch. Kiedy zabrakło środków na zapewnienie im odpowiedniej opieki, zarząd ostrzegł, że może być zmuszony do uśpienia zwierząt, jeśli nie uda się ich przenieść w inne miejsce. Do Shedd w Chicago trafiło 8 biełuch.