Header

Polski hymn na generalnej próbie ceremonii zakończenia Pucharu Świata w Japonii

24.08.2015 TORUN MEMORIAL JERZY HUBERT WAGNER WAGNER XIII MECZ SIATKOWKA REPREZENTACJA POLSKA FRANCJA BARTOSZ KUREK RAFAL BUSZEK FABIAN DRZYZGA PAWEL ZATORSKI FOT. SYLWIA DABROWA / POLSKA PRESS

Chyba coraz mniej osób wątpi w to, że polski zespół w środę stanie na najwyższym podium Pucharu Świata. Tuż po meczu z Amerykanami, wygranym przez Polaków 3:1, organizatorzy przeprowadzili próbę generalną ceremonii zakończenia. I zagrali na  niej… polski hymn.

 

Czy tak gra drużyna, która może w środę zdobyć Puchar Świata? – Tak gra drużyna, która za dwa dni może zdobyć Puchar Świata, jak najbardziej – mówi Marcin Możdżonek, jeden z pięciu siatkarzy, którzy cztery lata temu w Japonii cieszyli się z awansu do Igrzysk Olimpijskich w Londynie.

 

Polacy imponują niezwykłym spokojem, który wprowadza ich trener Stephane Antiga. Francuz nigdy nie traci zimnej głowy, a gdy jest pewny swojej drużyny mówi to głośno. – Co z tego, że ostatnie mecze z drużyną amerykańską przegraliśmy? Jestem pewien, że teraz wygramy – powiedział mi dwa dni przed spotkaniem ze Stanami Zjednoczonymi. I co? I wygrał, bo wie, jak mocny jest jego zespół.

 

Japonia i Włochy – tylko te dwie drużyny zostały Polakom, by ustrzelić wszystkich rywali. Ci pierwsi są gospodarzami, ci drudzy „przejechali” się po Rosjanach. Ale my też „przejechaliśmy” się po Rosjanach, a dzisiaj po Amerykanach, którzy „przejechali” się wcześniej po Włochach. Mistrzowie świata bijący rywali w Japonii nie muszą niczego się bać. Poza tym japoński sport ma już swoją sensację, bo rugbiści pokonali RPA. I wystarczy.

Paweł Hochstim z Tokio

1