Header

Policja interweniowała w domu Crimo po raz pierwszy w 2002 roku

Kolejne informacje publikowane na temat Roberta E. Crimo III wyraźnie sugerują, że nie powinien on otrzymać pozwolenia na broń. Okazuje się, że policja z rodziną Crimo a także z nim samym miała już do czynienia od 2002 roku. Podczas jednej z takich interwencji funkcjonariusze w raporcie określili Roberta Crimo III jako „prezentującego niebezpieczeństwo”. Najnowsze informacje potwierdzają więc, że sprawca ataku z 4 lipca z Highland Park, który podczas świątecznej parady zastrzelił 7 osób a prawie 40 zranił od lat stwarzał zagrożenie. Zostało ono jednak zignorowane przez policję stanową Illinois, która wydała mu pozwolenie na broń (kartę FOID). Po raz pierwszy policja interweniowała gdy Robert E. Crimo III nazywany przez bliskich „Bobby” jako dwulatek został pozostawiony przez matkę, Denise Pesina w nagrzanym samochodzie na pół godziny. Kobieta została aresztowana i postawiono jej zarzut stworzenia niebezpiecznej sytuacji dla życia dziecka. Siedem lat później kobieta wezwała policję w obawie przed konfrontacją z mężem, Robertem Crimo Jr. Powiedziała funkcjonariuszom, że jest on w drodze do domu i może dojść do rękoczynów. Potem to odwołała. W kwietniu 2019 roku policja została wezwana do sprawdzenia w jakim stanie jest „Bobby” . Oboje rodzice potwierdzili, że syna widuje specjalista od zdrowia psychicznego po tym jak groził bliskim, że zabije ich maczetą. W końcu we wrześniu 2019 roku policja została wezwana ponieważ Robert Crimo III znowu groził członkom rodziny, że ich zabije i popełni samobójstwo. W domu znaleziono 16 noży, sztylet i miecz samurajski. Ojciec Crimo powiedział potem, że wszystkie te przedmioty należą do niego. Z kolei 3 miesiące później zasponsorował syna na kartę FOID. Dodajmy, że po tym incydencie „Bobby” został odseparowany od rodziców i zamieszkał ze swoim wujkiem.

1