
Polak podawał się za agenta federalnego. Zatrzymała go policja we Frankfort
Mieszkaniec Burr Ridge w Illinois podszywał się pod agenta federalnego. Policja poinformowała, że 19 października funkcjonariusze z Frankfort zatrzymali 46-letniego Edwarda Kajmowicza. Do zdarzenia doszło w rejonie skrzyżowania dróg La Grange Road i Lincoln-Way Lane.
Nagranie z policyjnej kamery ujawniło niepokojące sygnały, które wzbudziły czujność funkcjonariuszy: fałszywą odznakę amerykańskiej agencji antynarkotykowej (DEA), unieważnioną kartę uprawniającą do posiadania broni palnej (FOID) oraz nieprawidłowe tablice rejestracyjne. W chwili zatrzymania mężczyzna prowadził samochód marki Honda CR-V, jednak tablice rejestracyjne były przypisane do auta marki BMW.
Jeden z policjantów poprosił 46-latka o okazanie prawa jazdy i zauważył odznakę organów ścigania przymocowaną do portfela. Po sprawdzeniu przez policjanta danych kierowcy pojawiło się wiele sygnałów ostrzegawczych. Jego karta FOID została cofnięta, ponieważ uznano go za „bezpośrednie i realne zagrożenie”. Policjant wezwał na miejsce posiłki. Przybył także czynny agent DEA, który zauważył, że dane Kajmowicza nie figurują w ich wewnętrznym systemie.
Pół godziny po zatrzymaniu pojazdu policjanci polecili Kajmowiczowi wysiąść z jego SUV. Mężczyzna wciąż utrzymywał, że jest agentem federalnym. Gdy jego wersja wydarzeń zaczęła się zmieniać, w końcu przyznał, że nie jest agentem DEA. Według policji nigdy też nie pracował w agencji federalnej. Policja poinformowała, że w samochodzie 46-latka znaleziono pistolet, mimo że Kajmowicz miał cofnięte pozwolenie na posiadanie broni.
Kajmowiczowi postawiono zarzuty podszywania się pod funkcjonariusza publicznego oraz nielegalnego posiadania broni. 9 listopada ma stawić się w sądzie.
BK

