Parkometry w Chicago mają nowego właściciela. Radni zatwierdzili transakcję

Rada Miasta zatwierdziła we wtorek umowę umożliwiającą sprzedaż sprywatyzowanych parkometrów w Chicago nowej firmie, przy czym miasto będzie odtąd otrzymywać część zysków. Wynik głosowania 46 do 3 oznacza, że pozostałe 57 lat umowy dzierżawy miejskich parkometrów na rzecz spółki Chicago Parking Meters LLC zostanie wykupione przez nowojorską firmę Stonepeak Partners, LLC za kwotę 2,53 mld dolarów.

 

Umowę wynegocjowali: przewodnicząca komisji finansowej i radna z 3. okręgu Pat Dowell a także radna Nicole Lee (okręg 11.), radny Walter Redmond Burnett (okręg 27.), radny Scott Waguespack (okręg 32.) oraz radny Gilbert Villegas (okręg 36.). Zwolennicy tego posunięcia twierdzą, że złagodzi ono skutki finansowe pierwotnej umowy z 2008 roku, od dawna krytykowanej jako jedna z najgorszych umów zawartych przez miasto. Zatwierdzenie nastąpiło dzień przed upływem terminu transakcji, co według zwolenników wywarło dodatkową presję na sfinalizowanie planu. Umowa zawarta w 2008 roku przez ówczesnego burmistrza Richarda M. Daleya, dotycząca dzierżawy miejskich parkometrów na rzecz spółki Chicago Parking Meters LLC w zamian za jednorazową płatność w wysokości 1,15 mld dolarów i jest powszechnie uważana za jedną z najgorszych decyzji finansowych w historii polityki samorządowej. Od tamtej pory kolejni burmistrzowie próbowali bezskutecznie znaleźć sposób, by miasto odzyskało choćby część dochodów pochodzących z opłat parkingowych. Firma Stonepeak zgodziła się wpłacić miastu z góry 75 milionów dolarów, które zostaną przeznaczone na pokrycie zobowiązań emerytalnych. Umowa przewiduje również coroczny udział w zyskach, którego łączna wartość w ciągu najbliższych 57 lat ma wynieść ponad 376 milionów dolarów. Burmistrz Brandon Johnson stwierdził, że nowa umowa stanowi poprawę w stosunku do poprzednich warunków. „To umowa o większej sile niż ta, która obowiązywała wcześniej, a co najważniejsze, mieszkańcy Chicago mieli swój głos w negocjacjach. Wcześniej tak nie było” – zaznaczył Johnson.