Header

Miasteczko w Illinois ma wodę skażoną ołowiem

Agencje federalne zalecają by władze miasteczka Galesburg w Illinois zapewniły mieszkańcom wodę butelkowaną lub specjalne filtry z powodu dużego stężenia ołowiu w wodzie płynącej z kranów. Agencja Ochrony Środowiska (Environmental Protection Agency – EPA) nalega by władze miasteczka zapłaciły za dodatkowe testy i edukację mieszkańców, którzy do tej pory nie zdawali sobie sprawy, że piją skażoną ołowiem wodę. Konieczne jest także zmodernizowanie systemu wodociągów a w międzyczasie zapewnienie odpowiedniej konserwacji, by ołów nie przedostawał się do wody kranowej w tak dużym stopniu – stwierdziła EPA. W ciągu ostatnich 25 lat poziom ołowiu w wodzie pitnej w Galesburg przekroczył 22-krotnie dopuszczalną normę. Ostatnie testy przeprowadzono jesienią ubiegłego roku i ich wyniku nie są dobre. Problemy z wodą płynącą z kranów ma zresztą cały powiat Knox, na terenie którego położone jest Galesburg. Dodajmy, że w tym miasteczku znajdującym się 150 mil na południowy zachód od Chicago mieszka ponad 30 tysięcy osób. Jego władze poinformowały, że koszt wymiany wodociągu doprowadzającego wodę do 4,700 domów może kosztować 10 milionów dolarów albo więcej a sama wymiana zajmie ponad 10 lat.
Federalna Agencja Ochrony Środowiska kładzie większy nacisk na przeprowadzanie testów wody pitnej płynącej z kranów od ujawnienia afery w miasteczku Flint w stanie Michigan, gdzie woda okazała się niezdatna do picia z powodu zbyt dużego skażenia ołowiem.

1