Header

Marsz Kobiet 2020

Tysiące osób w sobotę wzięły udział w marszu kobiet w Chicago. Niesprzyjająca pogoda nie odstraszyła uczestników. Marsz rozpoczął się o 11 przed południem w parku Granta. W tym roku skupiono się na pięciu zagadnieniach: zmianach klimatycznych, ochronie przed przemocą, spisie ludności 2020, dostępie do opieki medycznej i głosowaniu podczas listopadowych wyborów w . „Prezydent Donald Trump reprezentuje tylko 1 procent obywateli USA. Nie ma pojęcia o problemach ludzi pracujących, próbujących zapewnić godne warunki życia swoim rodzinom” – powiedziała jedna z uczestniczek marszu. Wzięły w nim udział nie tylko kobiety ale także mężczyźni. „Głos dziewcząt i kobiet jest ważny. Dlatego będziemy bronić tego w co wierzymy” – powiedziała z kolei burmistrz Chicago, Lori Lightfoot, która także wzięła udział w marszu. Ponadto pojawiła się na nim między innymi wicegubernator Illinois, Juliana Stratton, przewodnicząca Rady Powiatu Cook, Toni Preckwinkle, prokurator stanowa powiatu Cook, Kim Foxx, rewizor stanowa Susana Mendoza a także senator reprezentujący Illinois w Waszyngtonie, Dick Durbin. Podobne akcje odbyły się w innych amerykańskich miastach między innymi w Nowym Jorku i Waszyngtonie. Organizatorzy podkreślili, że ich celem jest przede wszystkim mobilizacja ludzi do głosowania w listopadowych wyborach prezydenckich i usunięcie Donalda Trumpa z Białego Domu.

1