
Już 45 powiatów Illinois popiera rozważenie secesji. Kolejne referenda zakończone sukcesem
Coraz więcej społeczności w stanie Illinois opowiada się za rozważeniem odłączenia od stanu. Podczas wtorkowych wyborów kolejne 12 powiatów zatwierdziło niewiążące inicjatywy referendalne dotyczące secesji. Łącznie od 2020 roku podobne uchwały poparło już 45 powiatów. Zwolennicy tego ruchu przekonują, że południowa część Illinois jest pomijana przez władze stanowe, a interesy Chicago i powiatu Cook dominują w polityce Springfield.
Kolejne 12 powiatów Illinois poparło referenda w sprawie secesji
Najnowsza seria referendów odbyła się podczas wtorkowych wyborów w 12 powiatach. Wszystkie inicjatywy uzyskały poparcie wyborców. Podobne głosowania przeprowadzono również w kilku gminach powiatu Adams.
Nowe wyniki zwiększyły do 45 liczbę powiatów, które od 2020 roku opowiedziały się za rozważeniem możliwości odłączenia od Illinois.
W 2026 roku inicjatywy poparły następujące powiaty:
– Coles
– Gallatin
– Hamilton
– Henderson
– Macoupin
– McDonough
– Monroe
– Piatt
– Saline
– Warren
– Washington
Dodatkowo referendum zatwierdzono w powiecie Ford, jednak miało ono inne brzmienie i nie było związane z kampanią na rzecz secesji.
Wcześniejsze głosowania przyniosły podobne rezultaty. W 2024 roku inicjatywy poparło siedem powiatów, w 2022 roku dwa, a w 2021 roku jeden. Najwięcej takich decyzji zapadło w 2020 roku, kiedy referenda zatwierdzono w 23 powiatach.
Warto podkreślić, że są to głosowania niewiążące. Ich wyniki nie oznaczają automatycznego odłączenia poszczególnych społeczności od Illinois. Pozwalają natomiast mieszkańcom wyrazić poparcie dla rozpoczęcia dyskusji na ten temat.
Zwolennicy secesji krytykują dominację Chicago i powiatu Cook
Organizatorzy ruchu twierdzą, że mieszkańcy południowej i wiejskiej części Illinois mają zbyt mały wpływ na decyzje podejmowane przez władze stanowe. Ich zdaniem polityka legislatury często koncentruje się na Chicago i powiecie Cook, pomijając potrzeby pozostałych regionów.
Loret Newlin, jedna z osób zaangażowanych w organizację kampanii referendalnej, przekonuje, że południowe społeczności nie są odpowiednio uwzględniane podczas tworzenia stanowych przepisów.
Zwolennicy inicjatywy mówią przede wszystkim o utworzeniu nowego stanu, a nie przyłączeniu południowych powiatów do sąsiedniej Indiany. Przyznają jednak, że ewentualna secesja byłaby długotrwałym i skomplikowanym procesem.
Wymagałaby bowiem zgody Zgromadzenia Ogólnego Illinois oraz Kongresu Stanów Zjednoczonych.
Indiana proponuje alternatywę, ale badania podważają argumenty zwolenników secesji
Inną możliwość przedstawiają politycy z Indiany. Todd Huston, przewodniczący Izby Reprezentantów tego stanu, deklarował w 2025 roku, że Indiana jest gotowa rozmawiać ze społecznościami z Illinois zainteresowanymi przyłączeniem do sąsiedniego stanu.
Wskazywał przy tym na niższe podatki, bardziej przyjazne otoczenie regulacyjne i rozwój gospodarczy Indiany. Według jego szacunków od 2020 roku z Illinois do Indiany przeniosło się ponad 100 tysięcy osób.
Jednocześnie główne argumenty ruchu secesyjnego dotyczące niesprawiedliwego podziału środków stanowych podważają badania Instytutu Polityki Publicznej im. Paula Simona przy Uniwersytecie Południowego Illinois.
Analiza dochodów podatkowych i wydatków władz stanowych wykazała, że południowe regiony Illinois otrzymują więcej pieniędzy z budżetu stanowego, niż same odprowadzają w podatkach.
Mimo tych ustaleń poparcie dla rozważenia secesji rozszerza się na kolejne powiaty. Na razie pozostaje jednak przede wszystkim wyrazem niezadowolenia części mieszkańców z polityki władz stanowych, a nie realnym krokiem prowadzącym do podziału Illinois.

