Header

Impas w rozmowach CPS z CTU, nauczyciele nie wykluczają strajku

Oddaliła się szansa na porozumienie w sprawie nowego kontraktu dla nauczycieli CPS. Przewodnicząca Związku Nauczycieli Chicago, Karen Lewis powiedziała, że proponowane przez władze miasta warunki są nie do przyjęcia. Chodzi dokładnie o zapis stwierdzający, że nauczyciele będą przeznaczać 7 procent z otrzymywanych pensji na fundusz emerytalny. W przypadku nauczyciela, zarabiającego 55 tysięcy dolarów rocznie to aż 4 tysiące – powiedziała Lewis. W ubiegłym tygodniu pojawiła się informacja, że udało się ustalić warunki rocznego kontraktu dla nauczycieli CPS a Lewis spotkała się prywatnie w minioną niedzielę z burmistrzem Rahmem Emanuelem. „Zabranie nam 7 procent z pensji jest warte strajku” – stwierdziła Lewis. Impas w rozmowach między CPS a Związkiem Zawodowym Nauczycieli doprowadził trzy lata temu do strajku. Wszystko wskazuje na to, że jeżeli obie strony nie pójdą na ustępstwa sytuacja się powtórzy i uczniowie będą mieli przedłużone wakacje. Karen Lewis za sytuację obwiniła nowego prezesa CPS, Forresta Claypool’a, którego nazwała „szeryfem Rahma Emanuela”.

1