Header

Illinois wśród stanów gdzie najczęściej dochodzi do kradzieży tożsamości

W Stanach Zjednoczonych rośnie ryzyko kradzieży tożsamości – alarmuje federalna komisja handlu. Mimo ostrzeżeń coraz więcej osób pada ofiarami oszustów, którzy wyłudzają personalne dane. Liczba osób, których tożsamość dostała się w niepowołane ręce wzrosła z 246,214 w 2006 do 399,225 w roku ubiegłym. W 2016 wpłynęło do krajowego biura skarg klientów ponad 3 miliony zażaleń. W większości dotyczyły one próby wyłudzenia pieniędzy przez oszustów podających się za firmy ściągające długi oraz kradzieży z kont debetowych czy z kart kredytowych. Przeciętna osoba została oszukana na kwotę 450 dolarów zdarzały się jednak przypadki gdy suma ta sięgała nawet tysięcy dolarów. Okazuje się, że najbardziej na kradzież tożsamości narażeni są mieszkańcy stanu Michigan, gdzie na 100 tysięcy osób ponad 175 było ofiarami oszustów, na drugim miejscu są mieszkańcy Florydy, na trzecim Delaware, na czwartym Kalifornii a na piątym Illinois. W naszym stanie na 100 tysięcy osób 138 zostało oszukanych na co najmniej 889 dolarów. Najwięcej oszustom udało się wyłudzić od mieszkańców Teksasów, gdzie przeciętny poszkodowany zanotował stratę na prawie 2,305 dolarów. Specjaliści od zabezpieczeń ostrzegają, że w dobie zakupów internetowych hakerzy łatwo mogą przechwycić nasze dane, które potem są wykorzystywane. Uważajmy też na oszustów, podających się za różne firmy w tym za IRS, którzy dzwonią do nas z informacją, że zalegamy z opłatami.

1