Gubernator JB Pritzker o przyjeździe do Illinois prezydenta: Nie jest tu potrzebny, ale jak będzie niech wytłumaczy ludziom wysokie ceny

Gubernator Illinois, J.B. Pritzker zaostrzył krytykę pod adresem Donalda Trumpa w związku z planowaną na ten miesiąc wizytą prezydenta w rejonie Chicago. „Nie jest tu ani mile widziany, ani potrzebny” – stwierdził gubernator w opublikowanym w poniedziałek oświadczeniu.

 

„Jeśli jednak zamierza spędzić czas w powiecie DuPage, może opuścić teren klubu i wyjaśnić mieszkańcom Illinois, dlaczego przez jego cła żywność, energia elektryczna i wszystko inne stało się okropnie drogie” – dodał gubernator. W miniony weekend Trump poinformował na swojej platformie Truth Social, że organizacja PGA TOUR zwróciła się do niego z prośbą o objęcie funkcji honorowego przewodniczącego turnieju Presidents Cup, który zostanie rozegrany na polu golfowym Medinah Country Club. Turniej potrwa od 22 do 27 września.  „To będzie wyjątkowo ekscytujące wydarzenie” – stwierdził Trump we wpisie w mediach społecznościowych. „Obie drużyny są naszpikowane talentami. Nie mogę się doczekać, by tam być i powitać wszystkich tych fantastycznych sportowców z obu zespołów! Dziękuję za uwagę poświęconą tej sprawie. Do zobaczenia w Chicago!” – dodał prezydent. JB Pritzker często krytykował prezydenta. W ostatnich latach obaj niejednokrotnie wymieniali się uszczypliwymi uwagami, zwłaszcza w kwestiach przestępczości w Chicago oraz polityki imigracyjnej. Oto treść oświadczenia wydanego przez gubernatora Illinois: „Donald Trump atakował Chicago i Illinois na każdym kroku swojej kadencji choćby żartując z» zapachu deportacji «o poranku czy wysyłając zamaskowanych funkcjonariuszy do naszych dzielnic. A teraz chce tu przyjechać, by pograć w golfa. Nie jest tu ani mile widziany, ani potrzebny. Jeśli jednak zamierza spędzić czas w powiecie DuPage, niech wyjdzie z klubu golfowego i wytłumaczy mieszkańcom Illinois, dlaczego przez jego cła żywność, prąd i wszystko inne stały się okropnie drogie. On tego jednak nie zrobi. Będzie oglądał golfa, obrażał nasze miasto, a potem wsiądzie do samolotu. A każdego dnia jego pobytu – i każdego dnia po jego wyjeździe będę robić to, co robię od momentu, gdy pojawili się tu jego ludzie: wykorzystywać wszelkie dostępne mi środki, by chronić mieszkańców Illinois. Wie, gdzie mnie znaleźć. Jesteśmy gotowi na tę walkę”.