Header

Gary z Chicago gwiazdą podczas rozdania Oscarów

Podczas niedzielnej gali rozdania Oscarów niespodziewaną „gwiazdą” wieczoru stał się przypadkowy turysta „Gary z Chicago”. Okazuje się, że Gary Alan Coe zaledwie dwa dni wcześniej opuścił więzienie, w którym spędził prawie 20 lat za różnego rodzaju przestępstwa w tym za kradzież a jako nastolatek był też oskarżony o próbę gwałtu w 1995 roku. Prowadzący galę, Jimmy Kimmel zapowiedział, że turyści zwiedzający Los Angeles specjalnym autobusem zatrzymają się w Dolby Theater, gdzie mają zobaczyć kreacje gwiazd jednak nie wiedzą oni, że w tych ubraniach będą ludzie. Faktycznie na sali pojawiła się grupa wyraźnie zaskoczonych turystów. Największą uwagę przykuł Gary z Chicago wraz ze swoją narzeczoną, Vicki Mines. Zapytani kiedy zamierzają wziąć ślub odpowiedzieli, że latem tego roku. Z kolei na pytanie Kimmel’a kto jest ulubionym aktorem Mines natychmiast wskazała Denzela Washingtona, który nawet zaoferował udzielenie ślubu zakochanej parze.

1