Ewakuacja pasażerów z samolotu na chicagowskim O’Hare. W maszynie pękły dwie opony

W kolejnym samolocie na chicagowskim lotnisku O’Hare pękły dwie opony. Do zdarzenia doszło w środę tuż przed startem lotu American Airlines.

 

To już piąty tego typu incydent na tym największym lotnisku w Chicago w ciągu ostatnich dwóch tygodni. Federalna Administracja Lotnictwa Cywilnego (FAA), podała, że w środę około 1:30 po południu w maszynie obsługującej lot nr 3280 z Chicago do Charlotte pękły dwie opony w trakcie kołowania do startu na lotnisku O’Hare. Nikt nie odniósł obrażeń, a pasażerowie opuścili samolot używając schodów i zostali przewiezieni autobusami do terminalu. Opony pękły krótko po tym, jak samolot odjechał się od rękawa. „Nigdy nie chcemy zakłócać planów podróży naszych klientów i przepraszamy za wszelkie niedogodności” – czytamy w oświadczeniu wydanym przez linie American. To nie pierwszy tego typu incydent na lotnisku O’Hare w tym miesiącu. 13 sierpnia w samolocie United Airlines podczas startu pękła opona. Następnie, 17 sierpnia, w maszynie American Airlines doszło do pęknięcia opony podczas kołowania po lądowaniu, zaledwie parę godzin po tym, jak podobna awaria przydarzyła się samolotowi linii United również po wylądowaniu. 21 sierpnia w kolejnym samolocie American Airlines pękła opona po lądowaniu. Choć nie ma to związku z pęknięciem opony, 25 sierpnia problemy z układem hamulcowym zgłosiły również linie Republic Airlines. W przypadku wszystkich tych incydentów dochodzenie prowadzi FAA.