Header

Chicagowscy policjanci znowu w ogniu krytyki z powodu zastrzelenia Afroamerykanina

W niedzielę po południu odbył się protest przeciwko przemocy chicagowskiej policji. Powodem było zastrzelenie dzień wcześniej 25-letniego Afroamerykanina w dzielnicy Mount Greenwood. Z informacji podanych przez departament policji wynika, że Joshua Beal z Indianapolis po opuszczeniu ceremonii pogrzebowej zablokował wjazd do komendy straży pożarnej przy W. 111 ulicy i S. Troy. Mimo próśb mężczyzna nie odjechał, wyszedł z samochodu i wdał się w kłótnię ze strażakami, doszło do przepychanek. W pobliżu znajdował się policjant, nie będący na służbie, próbował ingerować. W tym samym czasie obok przejeżdżał inny policjant, zatrzymał się kiedy zauważył broń u stojącego mężczyzny. Padło kilka strzałów. Joshua Beal został przynajmniej pięciokrotnie postrzelony, w krytycznym stanie zabrano go do szpitala gdzie zmarł. Obrażenia odnieśli też strażacy i policjant. Rodzina zastrzelonego 25-latka twierdzi, że nie był on uzbrojony i został zabity z zimną krwią przez oficera z powodu koloru skóry. W sprawie wszczęto postępowanie dochodzenie. Policjant, który zastrzelił Beal’a został zgodnie z przepisami odsunięty na 30 dni do pracy administracyjnej.

1