Header

Burmistrz Chicago znowu zaskakuje…obwinia handlowców za kradzieże

Kolejna wypowiedź burmistrz Chicago wywołała gorące komentarze i krytykę. Sprawa dotyczy słów Lori Lightfoot, która winą za ostatnie kradzieże w sklepach obarczyła właścicieli punktów handlowych. Stwierdziła, że nie robią oni wystarczająco dużo by zapobiec takim zuchwałym napadom rabunkowym. Słowa te padły podczas poniedziałkowego wystąpienia burmistrz. W ten sposób odniosła się między innymi do kradzieży jaka miała miejsce dokładnie tydzień temu w sklepie przy Michigan Avenue. Jednym ze sprawców jest 16-latek, któremu postawiono zarzut kradzieży. „Musimy naciskać na sprzedawców detalicznych bo niektórzy nadal nie robią wystarczająco dużo by zapewnić bezpieczeństwo i uczynić je priorytetem. W wielu butikach przy Michigan Avenue nie ma ochroniarzy. Kamery monitoringu, ochrona i zamykanie towarów na noc powinno być podstawą. Te firmowe torebki zostawione na wystawach przyciągają i powodują kradzieże” – powiedziała Lori Lightfoot. Jej słowami oburzony jest szef Illinois Retail Merchants Association, Robert Carr który powiedział, że burmistrz jest źle poinformowana a właściciele sklepów wydają każdego roku miliony dolarów na zapewnienie bezpieczeństwa pracownikom i klientom. „Można wpuszczać każdego klienta pojedynczo po tym jak zadzwoni do drzwi ale handel tak nie działa” – dodał Carr. Niektóre butiki w Gold Coast mają ochroniarzy, którzy nawet eskortują osoby robiące tam zakupy. Z danych krajowej federacji handlu wynika, że w ciągu ostatnich 5 lat przestępczość w handlu detalicznym w USA wzrosła o 60 procent. Miliony dolarów tracą nie tylko właściciele sklepów ale także władze Illinois i Chicago, do kasy których nie wpływają pieniądze z tytułu podatku od sprzedaży. Dlatego burmistrz Lightfoot powinna podjąć zdecydowane działania oprócz wysłania dodatkowych patroli policji by przerwać ten ciąg zuchwałych napadów i kradzieży w sklepach bo tracimy na nich wszyscy…no może poza złodziejami, którzy śmieją się z bezradnego wymiaru sprawiedliwości. A na marginesie warto dodać, że w Illinois dopuszczono się kradzieży detalicznej szacowanej od 3.7 do 4 miliardów dolarów.

1