Header

Amerykanie obawiają się eskalacji konfliktu na Bliskim Wschodzie

Setki osób protestowały w sobotę w centrum Chicago w związku z rozkazem prezydenta Donalda Trumpa zabicia irańskiego generała, Ghasema Sulejmaniego. Zebrani podkreślili, że obawiają się wzrostu napięcia stosunków na Bliskim Wschodzie a nawet wybuchu wojny. Podobne protesty odbyły się w innych amerykańskich miastach między innymi w Nowym Jorku i w Waszyngtonie. Uczestnicy przynieśli ze sobą transparenty z napisami: „Nie chcemy wojny z Iranem” i „Domagamy się wycofania amerykańskich żołnierzy z Iraku”. Policja w Chicago aresztowała co najmniej jedną osobę. Manifestujący zablokowali Lake Shore Drive. Wcześniej zebrali się przed Trump Tower przy Wacker Drive a następnie przeszli Michigan Avenue. W piątek nad ranem amerykańskie siły przy użyciu dronów dokonały nalotu w pobliżu lotniska w Bagdadzie. Zginął generał Sulejmani uważany za jednego z najbardziej wpływowych ludzi w Iranie. Prezydent Donald Trump w piątek powiedział, że akcja miała na celu powstrzymanie wojny a nie jej rozpoczęcie.

1