Protesty w Mundelein po śmierci Mary Alice Love. Rodzina domaga się zwolnienia policjanta

W Mundelein na przedmieściach Chicago trwają protesty po śmiertelnym postrzeleniu Mary Alice Love przez miejscowego policjanta. Rodzina kobiety domaga się zwolnienia funkcjonariusza, zmian w procedurach policyjnych oraz dodatkowych szkoleń dotyczących interwencji wobec osób przeżywających kryzysy psychiczne. Napięcie wzrosło po decyzji prokuratury, która nie zdecydowała się na postawienie policjantowi zarzutów karnych.

Kolejne protesty zakłócają obrady władz Mundelein

W czwartek po raz drugi w ciągu kilku dni protestujący zakłócili posiedzenie władz Mundelein. Wśród demonstrantów byli ojciec Mary Alice Love oraz inni członkowie jej rodziny. Doszło do konfrontacji słownej z policjantami, a obrady musiały zostać przerwane.

W poniedziałek protest trwał niemal dwie godziny i doprowadził do odwołania posiedzenia. Władze miejscowości zdecydowały wówczas o zwiększeniu zabezpieczenia kolejnego spotkania i skierowaniu na miejsce dodatkowych funkcjonariuszy.

REKLAMA
Reklama

Rodzina zapowiada, że będzie uczestniczyć w następnych posiedzeniach, dopóki policjant odpowiedzialny za śmiertelny strzał nie zostanie zwolniony ze służby.

Policjant nie usłyszy zarzutów karnych

Mary Alice Love zginęła w maju podczas interwencji policji. Według rodziny kobieta przechodziła wówczas kryzys psychiczny. Policję wezwał jeden z krewnych, informując, że mogła zamierzać odebrać sobie życie.

Nagranie z kamery funkcjonariusza pokazuje moment oddania śmiertelnego strzału. Policja twierdzi, że kobieta miała przy sobie dwa duże noże i zbliżała się do funkcjonariusza.

W ubiegłym tygodniu prokuratura powiatu Lake poinformowała, że nie wniesie przeciwko policjantowi zarzutów karnych. Decyzja ta wywołała kolejną falę protestów.

Rodzina zmarłej złożyła również pozew w sądzie federalnym. Zarzuca w nim bezprawne spowodowanie śmierci, użycie nadmiernej siły oraz niewystarczające przeszkolenie funkcjonariuszy.

Rodzina chce zmian w procedurach policyjnych

Bliscy Mary Alice Love domagają się nie tylko zwolnienia policjanta. Chcą także zmian w sposobie reagowania na zgłoszenia dotyczące osób w kryzysie psychicznym oraz obowiązkowych szkoleń z deeskalacji konfliktów.

Rodzina czeka obecnie na zakończenie wewnętrznego dochodzenia policyjnego, które ma ustalić, czy funkcjonariusz przestrzegał obowiązujących procedur.

Policja w Mundelein nie odpowiedziała na formalny wniosek o komentarz. Komendant obecny podczas posiedzenia odmówił udzielenia wywiadu przed kamerą.