
Chicagowski Departament Policji będzie przed sądem tłumaczył się ze swojej polityki kontroli drogowych
Chicagowski Departament Policji będzie przed sądem tłumaczył się ze swojej polityki kontroli drogowych. To wynik pozwu złożonego w tym tygodniu przez Amerykański Związek Wolności Obywatelskich Illinois (ACLU), który twierdzi, że „ofiarami” policjantów najczęściej padają czarnoskórzy i latynoscy kierowcy.Jak wynika z danych ujętych w pozwie, czarnoskórzy kierowcy w Chicago są od czterech do siedmiu razy częściej zatrzymywani przez policję niż biali, podczas gdy kierowcy latynoscy są zatrzymywani dwa razy częściej.Według pozwu, kontrole w ruchu drogowym na południowych i zachodnich stronach miasta, zamieszkałych głównie przez czarnoskórych i Latynosów, odbywają się zazwyczaj z powodu drobnych wykroczeń – lub bez żadnego powodu – i są narzędziem służącym funkcjonariuszom do przeszukiwania i zatrzymywania mieszkańców tych rejonów.Zdaniem zgłaszających roszczenia, w wyniku tych kontroli mniej niż 1% z 600 000 zatrzymań dokonanych przez funkcjonariuszy CPD kończy się aresztowaniem lub wykryciem nielegalnych narkotyków lub broni.Co ciekawe, podobne zarzuty były już wcześniej podnoszone. Niespełna 10 lat temu CPD zawarło ugodę z ACLU w sprawie o podobnie nieproporcjonalne zatrzymania pieszych należących do mniejszości.


