Header

58 procent rodziców w Chicago niewłaściwie kładzie dzieci do snu i naraża ich życie

Ponad połowa rodziców w Chicago naraża swoje małe dzieci na zespół nagłej śmierci łóżeczkowej – wynika z badania przeprowadzonego przez Ann & Robert H. Lurie Children’s Hospital. Rodzice sami stwarzają zagrożenie poprzez niewłaściwe ułożenie dzieci do snu – zaznaczyli lekarze z chicagowskiego szpitala. „Wszystkie małe dzieci a zwłaszcza niemowlaki powinny być położone do spania na plecach, na twardej i płaskiej powierzchni. W ich pobliżu nie powinno być żadnych przedmiotów, jak pluszowe maskotki czy kocyki” – powiedziała doktor Megan Attridge. W badaniu wzięło udział 700 rodziców. Okazało się, że 58 procent z nich kładło niemowlęta w niebezpiecznych pozycjach. W niektórych przypadkach rodzice mówili o wspólnym spaniu z niemowlętami na jednym łóżku, usypianiu dziecka na boku czy na brzuchu. Rodzice często umieszczali przedmioty szczególnie zabawki w łóżeczkach dzieci. Lekarze rekomendują, by dzieci spały w tym samym pomieszczeniu co rodzice do szóstego miesiąca życia. Zalecają dawanie niemowlakom smoczków. Dodajmy, że co roku w Stanach Zjednoczonych zespół nagłej śmierci łóżeczkowej (Sudden Infant Death Syndrome znany jako SIDS) przyczynia się do zgonu 3 500 niemowląt i małych dzieci.

1