Header

Patrycja Markowska

Nie tak łatwo opisać moją drogę na scenę, bo nie wiem od czego tak naprawdę zacząć. Czy od tego, że w wieku trzech lat zaśpiewałam najbardziej zachrypniętym, dziecięcym głosem “Nie ma wody na pustyni” i całe przedszkole mówiło: “Jaki piękny i zdolny chłopiec”. Czy od tego, jak śpiewałam w podstawówce. Po dwóch latach okazało się, że instruktor wyłączał mój mikrofon, gdyż nawet bez niego przebijał się mój specyficzny alt, średnio pasujący do słowiczych głosów koleżanek. Początek liceum to pierwszy zespół.

Odkrywam przyjemność tworzenia, grania na scenie z żywą muzyką. Ale wcale nie jest tak różowo. Walczę z własnymi słabościami. Pewnością siebie staram się zamaskować brak doświadczenia. Lider zespołu to zdolny i bardzo twórczy muzyk, ale nie wierzy w powodzenie zespołu i rozwiązuje go.

Pęka mi serce. Koniec liceum – nadszedł czas, żebym zajęła się śpiewaniem na poważnie. Zbieram zespół. Nie jest łatwo, bo zależy mi na dobrych muzykach, a trzeba ich namówić na miesiące prób i zero koncertów. Mija rok naprawdę twórczej pracy. Powstaje około 20 nowych kompozycji. Podpisuję z Universalem kontrakt na trzy płyty. Manager Perfectu zaprasza nas na trasę przed Perfectem. Gramy kilka koncertów przed kilkunastotysięczną publicznością. To pierwsze takie koncerty, a ja czuję się jak ryba w wodzie. Firma proponuje duet z Marcinem Urbasiem (najlepszym białym biegaczem) z okazji Olimpiady w Sydney. Tomek Lubert pisze melodie, ja tekst. Spotykamy się na próbie, potem w studiu. Kręcimy klip na stadionie (mój pierwszy teledysk). Zdjęcia trwają całą noc – prawdziwa adrenalina. Piosenka staje się przebojem. Po raz pierwszy słyszę swój głos i tekst w radiu (dziwne uczucie – zwierzam się całej Polsce z tego, co czuję).

Wchodzę do studia nagrywać płytę. Wkładam w nią całą wrażliwość, jaką mam. Producentem zostaje Piotrek Łukaszewski. Powstaje nowy skład kapeli. Rodzi się płyta “BĘDĘ SILNA”. Na pierwszy singiel zostaje wybrane “Opętanie”. Później “Drogi kolego”. Tej piosence jest już łatwiej. Piosenka chwyta. Stacje się przekonują.

Gramy koncerty. Na scenie czuję się szczęśliwsza niż gdziekolwiek indziej. Zespół rozumie się bez słów. Ważny koncert – support przed The Cranberries w Spodku. Całe Katowice krzyczą: “Dolores, Dolores”. Trema ogromna…

Przychodzi lato. Wychodzi ostatni singiel “Eliksir życia”. Kręcimy teledysk pod wodą. To najcięższe warunki, w jakich przyszło mi kiedykolwiek pracować. Przychodzi (już po raz kolejny) propozycja duetu z Tatą. Po raz kolejny chcę odmówić.

Boję się porównań i złośliwości ludzi, ale Tata mówi, że trzeba to zlekceważyć. Ta piosenka to cover duetu Tiny Turner i Dawida Bowie, nagrana na składankę Radia RMF. Kręcimy klip w klubie w Warszawie. Szalejemy całą noc..

Powstaje płyta “MÓJ CZAS”. Pierwszym singlem stał się żywiołowy “Kameleon” – świetnie zdający egzamin na koncertach. Zawiązała się współpraca z Anią Maliszewską, która wyreżyserowała zarówno ten klip, jak i drugi singiel “Z twoich rąk”.

Praca na planie w jednym i drugim przypadku była ciężka, ale efekt wart był poświęceń. Piosenka “Z twoich rąk” jest dla mnie bardzo ważna. Oddaje to, co się we mnie pozmieniało. Wkrótce po premierze płyty, odbywa się jeden z najważniejszych koncertów w moim życiu – Koncert w słynnej sali Roseland w Nowym Jorku.

Myśl, że stoję na scenie, na której śpiewała m.in. Alanis Morissette, Eric Clapton i wielu innych dodaje mi skrzydeł… Płyta „Mój czas” nie powtarza niestety sukcesu debiutanckiej „Będę silna”.

„Kameleon” wprawdzie sprawdza się na koncertach, ale ani ten utwór, ani kolejny singiel (dość surowe „Z twoich rąk”) nie zażera w stacjach radiowych. A ja cały czas szukam siebie…Tego, jak chciałabym się wyrażać…

Jedziemy do Opola z piosenką „Tak o mnie walcz”, ale utwór ten nie bardzo jest „festiwalowy” i przechodzi bez większego echa. Za to koncerty brzmią coraz lepiej, a energia na scenie jest wspaniała.

Jednak wszystko, co dobre kiedyś się kończy…Piotr Łukaszewski zakłada zespół Ptaky i skład rozpada się. Powstaje materiał na 3. płytę. Zmienia się producent muzyczny. Miejsce Piotra zajmuje Filip Siejka.

Odkrywam nowe rejony w śpiewaniu. Chcemy z Filipem połączyć wodę z ogniem. W między czasie Filip zaprasza mnie do współpracy z debiutującym hip-hop’owcem. Nie jestem przekonana… ale okazuje się, że ten utwór jest mi bardzo bliski. Upierałam się, że “nigdy”. No to teraz mam! 😉

Teledysk kręci Patrycja Woy. Pokazuje mnie bez makijażu, w dresie. Cieszę się, bo pokazuję inną Patrycję.

Powstaje 3. płyta. Ja naciskam Filipa na ostre kawałki, Filip mnie na wykorzystanie skrzypiec, pianina. Namawia do delikatnego śpiewania. Jedziemy z zespołem na koncerty do Chicago.

To tutaj zbieram pierwsze opinie o nowych piosenkach zagranych na żywo. W międzyczasie spełniam swoje marzenie z dzieciństwa w programie “Taniec z gwiazdami”. Jest to piękna przygoda, bo jako mała dziewczynka wpatrzona w mamę – tancerkę wyginałam się przy drążku.

Przechodzę przyśpieszony kurs tańca na oczach całej Polski. Wybieramy drugiego singla. Jest nim piosenka “Gdy zgasną światła”. To kawałek o silnych kobietach, które czują się samotne “gdy zgasną światła”. Piosenka jest zaskakująco dobrze odebrana. Nikt inny nie może reżyserować clipu jak Patrycja Woy.

Wszystko to sprawia, że płyta “NIE ZATRZYMA NIKT” jest nieco melancholijna. Niespodzianką jest gość specjalny – Grzegorz M. i utwór “Źródło” Jacka Kaczmarskiego, który decyduję się nagrać w swojej wersji.

17 października 2005r. wychodzi “NIE ZATRZYMA NIKT”. Odbieram mnóstwo e-maili od ludzi, dla których ta płyta stała się ważna. Nie boję się już wybrać na singla piosenki zaśpiewanej z tatą – taje się nim utwór “Nie zatrzyma nikt”, reżyseruje go oczywiście Pati Woy. Powstaje żywiołowy klip. Pojawia się nowy manager – Jacek Jastrowicz. Gramy całą wiosnę, lato i jesień. Dzięki koncertom czuję, że żyję. Zespół jest pięknie zgrany… Spełnia się moje wielkie marzenie-11 kwietnia 2007 w Stodole kręcimy koncert na DVD.

Po wielu latach współpracy z firmą Universal, zmienia się prezes. Odchodzi Andrzej Puczyński i Kasia Kanclerz, z którymi tak dobrze się dogadywaliśmy, a nowe szefostwo nie przedłuża ze mną kontraktu.

Moim nowym wydawcą jest firma Pomaton EMI. Współpraca jak na razie układa się perfekcyjnie pod każdym względem. Piszę słowa do kompozycji Filipa Siejki. Powstaje utwór: “Świat się pomylił” – jeden z najbardziej osobistych i pięknych utworów, jakie kiedykolwiek śpiewałam.

Piosenka zostaje zakwalifikowana do opolskich premier. Oczywistym jest, że piosenkę tę wyreżyserować musi Patrycja Woy. Powstaje kobiecy klip. Jedziemy z zespołem do Opola. Trema, jak zwykle na festiwalach, ogromna. Tym bardziej nie mogę uwierzyć w werdykt: ZAJĘLIŚMY PIERWSZE MIEJSCE, HURRRRRRA!!!

Ogromnym wsparciem był dla nas fanklub, który królował wśród opolskiej publiczności. Zostaję zaproszona na Festiwal Krajów Nadbałtyckich w Karlsham w Szwecji. To niesamowite przeżycie zmierzyć się ze wspaniałymi artystami z niemalże całej Europy. Dlatego wielkim wyróżnieniem jest dla mnie zajęcie drugiego miejsca. Równocześnie pracuję intensywnie nad materiałem na moją kolejną, czwartą płytę. Jak zwykle powstaje zróżnicowany materiał. Oprócz ballad pojawiają się ostrzejsze kawałki. Po raz pierwszy nad płytą pracuje aż 3 producentów: Filip Siejka, Sebastian Piekarek, a dwa utwory powierzam w ręce mojego gitarzysty Rafała Sędka. We wrześniu 2007 ukazuje się czwarta płyta „ŚWIAT SIĘ POMYLIŁ”.

Myślę, że płyta zawdzięcza swój kobiecy charakter m.in. temu, że całą ją nagrywam będąc w ciąży 😉

Mam więcej siły niż zwykle i czuję się uskrzydlona. Wychodzi singiel „Zaćmienie serca”. Do kolejnego „Jeszcze raz” (piosenka stała się tytułowym utworem filmu „Jeszcze raz” z Danutą Stenką i Janem Fryczem) nagrywam wersję radiową dosłownie tuż przed porodem. Niesamowite wydaje się, że wszystkie teledyski do płyty „ŚWIAT SIĘ POMYLIŁ” nagrałam będąc w ciąży. Jeszcze przed porodem odbieramy nagrodę za hit roku – piosenkę „Świat się pomylił” podczas gali radia WAWA „Złote Dzioby 2007”.

Na świat przychodzi Filip. Jestem najszczęśliwsza na świecie. Po tym, jak wyglądała ciąża, trudno się dziwić jak muzykalny jest Filip. Nie wiedziałam jak bardzo mój świat przewróci się do góry nogami.

Zapadam się pod ziemię na cztery miesiące. Spędzam czas na uczeniu się bycia mamą i totalnym rozkochiwaniu się w synku 😉

Po tym czasie pierwszy raz pojawiam się publicznie na imprezie miesięcznika Glamour. Czytelnicy wybierają mnie artystką roku, a chwilę później słuchacze radia Eska wokalistką roku. Jestem szczerze poruszona, bo nie przywykłam do nagród. Oczywiście jak to w życiu bywa dzieje się teraz bardzo dużo, a ja najchętniej cała oddałabym się Filipowi. Wszyscy szukamy złotego środka, co po raz pierwszy w życiu nie wydaje się takie łatwe. Zaczynamy grać koncerty, wychodzi singiel „Kilka prostych prawd”. Zostajemy z zespołem zaproszeni na festiwal w Sopocie, mamy zagrać recital. Odbieramy złotą płytę za album „Świat się pomylił”. W całej tej zawierusze przychodzą nowe pomysły. Piszę słowa do dwóch kompozycji: Rafała Sędka i Filipa Siejki. Powstają piosenki: „Czekam na deszcz” i „Wolna naprawdę”. Menago Jastruś i firma EMI namawiają na reedycję płyty. Dołączamy do niej dwa premierowe kawałki, nigdy nie publikowane nagranie zaśpiewane w duecie z tatą „Z tobą”, wersję radiową piosenki „Jeszcze raz” i making off z trasy koncertowej. W lipcu 2008 występujemy na jednej scenie z Nelly Furtado w Poznaniu, a w czerwcu 2009 w Krakowie przed Lenny Kravitz’em.

W listopadzie 2008 wychodzi reedycja płyty „ŚWIAT SIĘ POMYLIŁ”. Płyta staje się platynowa. Mam wrażenie, że działam z Jastrem jak dobrze naoliwiona maszyna. Gramy dużo koncertów, zmienia się skład zespołu. Czuję, że przede mną dobry, twórczy czas. Kiedy przychodzi moment wyboru producenta następnej płyty, decyzja pada na Jurka Runowskiego i Rafała Sędka. To oni najlepiej czują klimaty, w które chcę teraz wejść – nieco bardziej surowe, dojrzalsze granie. Praca w studio nie jest łatwa, chłopcy wyciskają ze mnie siódme poty. Wychodzi pierwszy singiel “Księżycowy” – klip kręci Jacek Szymański. Mam pomysł, żeby to było duże miasto i żebym prawie w ogóle nie pojawiała się w klipie.

Jedziemy do Berlina, gdzie powstaje chyba mój najlepszy teledysk, a piosenka staje się hitem. Ważna jest dla mnie współpraca z moją przyjaciółką – stylistką Magdą Zabierzowską, która czuwa nad moim wizerunkiem w niewymuszony, niepretensjonalny sposób. W październiku 2010 wychodzi płyta “PATRYCJA MARKOWSKA” w dwóch edycjach: podstawowej i wzbogaconej o 3 dodatkowe piosenki i prawie godzinny film, nakręcony przez Klaudiusza Boczkowskiego. Następne single to “Hallo Hallo” i “Ostatni”. Do tego drugiego udaje się nakręcić klip na Zanzibarze, gdzie wyjeżdżam jako gość jednej ze stacji radiowych. Tworzymy najmniejszą ekipę świata: Jacek Szymański – reżyser i operator w jednym, Menager Jastro, który pełni 10 ról 😉 i ja. Jeździmy po wyspie i staramy się złapać atmosferę, jaka tam panuje. Płyta osiąga status platyny. Zdaję sobie sprawę, że to duża zasługa singli granych przez stacje radiowe, ale dla mnie ważne jest dotykanie nowych klimatów w muzyce i śpiewanie takich piosenek jak “W hotelowych korytarzach”, “Stoisz u drzwi” i “W kamiennej dżungli blues”. Fajnie jest kiedy twoje piosenki puszczają w radiu, ale zaczynam się zastanawiać czy single w całości oddają to kim jestem na scenie. Postanawiam trochę zaryzykować. Czuję, że zespół jest zgrany jak nigdy. To świetny skład nie tylko na koncerty, ale wytwarza się między nami chemia i wiem, że możemy stworzyć razem nową muzykę.

Czytam “Bliznę” – książkę o Anthony Kiedis-sie z Red Hot Chili Peppers i zainspirowana tym jak pracowali postanawiam wyjechać i zamknąć się w studiu z chłopakami. Pada na zaprzyjaźnione studio w Kętach -Red House Studio. Pracujemy jak szaleni. Powstaje jedna piosenka po drugiej.

Po raz pierwszy w życiu tak bardzo angażuje się we wszystkie etapy powstawania płyty. Odczuwam chęć nagrywania wielu partii “na setkę”. Nie czyścimy przesadnie każdego dźwięku:) Jest żywo, rock’n’rollowo, pięknie:) Na pierwszego singla idzie mało radiowy “Alter ego”, do którego klip kręci Zuza Krajewska. Wywołuje to lekką burzę, bo klip jest dość odważny:)

Pojawia się propozycja wzięcia udziału w roli trenera w programie „The Voice of Poland”. Płyta gotowa ,a ja po raz pierwszy czuję się gotowa na taką przygodę.

Wychodzi drugi singiel “Dzień za dniem”…I to on staje się przebojem. Grupa 13 tworzy surowy, bezpretensjonalny klip z młodzieżą z okolic Wałbrzycha. W maju 2013 ukazuje się płyta „ALTER EGO”. Fajna przygoda z „The Voice of Poland” dobiega końca. Przychodzi wprawdzie propozycja na kolejne edycje, ale ja czuję, że dla mnie ten rozdział jest już zamknięty. Mam ogromny apetyt na granie. Namawiam menagera Jastrusia na trasę klubową.. Oczywiście wiąże się to z pewnego rodzaju ryzykiem. Do tej pory graliśmy przecież głownie imprezy plenerowe, ale podnosimy rękawice:) Wychodzi kolejny singiel „Wielokropek”, do którego klip powstaje w Las Vegas(!):) a my ruszamy w trasę po Polsce i Wyspach Brytyjskich. Trasa kończy się sukcesem. Dla mnie przede wszystkim artystycznym, ale też nie musimy do niej dokładać. Wychodzi kolejny singiel „Ocean” zaśpiewany z Arturem Gadowskim. Praca z nim nie należy może do najłatwiejszych:) ale iskrzy między nami w fajny, twórczy sposób. Powstaje klip w reżyserii Jacka Szymańskiego. W połowie grudnia kończymy trasę koncertem w warszawskich Hybrydach. Piotr Kabaj z EMI wręcza mi złota płytę za album „ALTER EGO”. Zostajemy zaproszeni na koncert Top trendy ,na koncert „Największe Przeboje Roku” z piosenką „Dzień za dniem”. Chwilę potem robimy klip z naszymi dzieciakami zespołowymi:) do utworu „Nim się zamienisz w żart”. 1 października 2014 w klubie WYTWÓRNIA w Łodzi mamy zarejestrować koncert DVD. Jest on dla mnie bardzo ważny, bo pokaże jaką drogę przeszłam od debiutu…

Artist News

Artist Videos

0

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

Golf Mill FORD

1